PIZZERIA SORELLA - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
mgr
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-02-08 15:53:06 napisał:
Sorella NIE POLECAM. Długo szukam dobrej pizzeri w Poznaniu, więc muszę się podzielić opinią na temat Sorelli przy starym rynku.
Jeśli chodzi o pizze - MASAKRA
Drożdżówka z pieczarkami podobna do mrożonki z biedroki.. Cała reszta ok
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
nila
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-07-02 11:55:53 napisał:
pyszcze jedzenie, ok wystrój, ale obsługa... z mężem jesteśmt tak stałymi klientami i poznałyśmy panie, ktore tam pracuję. są wręcz nieuprzejme, niesympatyczne. swoją naburmuszoną miną zniechęcają do dawania napiwków. rozumiem, że nie każdy w danym dniu ma super humor, ale taka praca - kelnerka ma wpisane w swój zawód obowiązek bycia miłą i grzeczną. a jak tego nie umie, to niech poszuka innej pracy.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
makoshika
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-02-09 21:41:29 napisał:
Do "kari", której podano ciacho z "pleśnią""
Nie wiem czy tam była pleśń, ale za samą ortografię języka ojczystego powinnaś ją dostać. Żałosne, jakie towarzystwo ma teraz wysokie mniemanie o sobie.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Kasia
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-08-03 11:55:41 napisał:
W żadnym razie nie bronię kelnerek, bo zachowały się okropnie( mam na myśli sytuację z deserem, na którym była pleśń). Jeśli rzeczywiście była to pleśń, powinniście w ogóle za to nie płacić, takie zasady obowiązują w Sorelli. Co więcej, powinny były zaproponować coś w ramach przeprosin; kawę, czy jakiś inny napój. Jeśli byliście stałymi klientami, to już w ogóle, na przykład rabat taki, jak dla personelu. Jeśli tym deserem była szarlotka, to możliwe, że to, co opisujecie jako pleśń, były to przebarwione , starte jabłka, często zdarza się tak. Mogło to też być od blachy, taki szaro- brązowy kolor, kiedy się tam zatrudniałam, też na początku myślałam, że to pleśń. Ale z pełną odpowiedzialnością mówię, że spleśniałej szarlotki w Sorelli nie było nigdy, bo codziennie jest pieczona nowa. A inny deser spleśniały? Hmm, lody? No nieważne, w każdym razie, kelnerki powinny rozwiązać tę sprawę inaczej, bo taka polityka tam panowała, przynajmniej kiedy ja jeszcze tam pracowałam. Podejrzewam, że cały czas kelnerki tak mają robić, bo szefostwo tego lokalu naprawdę wyżej stawia zadowolenie gości, niż 10 złotych więcej w kasie. A co do numeru do szefa, to naprawdę nie podaje się tam. W każdym razie kelnerki powinny zrobić wszystko, żebyście mimo tej nieprzyjemnej sytuacji chcieli jeszcze wrócić do Sorelli. A w zaistniałej sytuacji- w pełni rozumiem waszą postawę. Pozdrawiam.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
kari
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-06-03 00:34:23 napisał:
jedyne co mogę powiedziec o tym lokalu to PORAŻKA, a obsługa to jedna wielka MASAKRA. moi przyjaciele i ja byliśmy tam stałymi klientami - do dzisiaj. obiadek pyszny nie powiem jednak dobre wrażenie skończyło się wraz z podaniem deseru ponieważ podano mi go z pleśnią. o kelnerkach i ich zachowaniu w takich sytuacjach mogę się wyrazić jednym słowem SKANDAL. kelnerka stwierdziła ze to wina szefa kuchni zabrała deser, niby do wyjaśnienia. Po 15 min przyszła inna kelnerka i podchodząc do stolika zaczęła rozmowę zdaniem: słyszałam ze jest jakiś problem - nie np. przepraszam!!.poprosiliśmy ja by jakoś załatwiła jakąś tą sprawę. zaproponowano nam 10% rabatu czyli cenę deseru, którego i tak nie mogłam zjeść!!!! poprosiliśmy kierowniczkę. 15 min zajęło obsłudze ustalenie że kierowniczka żekomo wyszła. poprosiliśmy więc właściciela, minęło kolejne 15 min i podeszła do nas kelnerka, która przedstawiła się jako najstarsza pracownica. przybrała roszczeniową postawę i oznajmiła że właściciel jest na wakacjach i nie da do niego nr tel.i tak naprawdę to nie wie o co chodzi bo zwykle w takich sytuacjach klientom wystarczał rabat 10 %. morał z tego taki że po pierwsze obsłudze nie pasowało wogóle to że mieliśmy czelność zwrucić uwagę kelnerce że podano nam spleśniały deser, a po drugie że byliśmy na tyle beszczelni zeby żądać zadośćuczynienia. zdecydujcie sami czy chcecie być tak traktowani.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Misia
(użytkownik niezarejestrowany)
2008-11-29 19:28:15 napisał:
bywam w sorelli bardzo czesto i jeszcze nigdy się nie zawiodłam! kelnerki miłe (prawie zawsze obsługują nas te same, wiec nas rozpoznają =) jedzenie bardzo dobre i dośc tanie. mój faworyt to lasagne szpinakowa! wyborna..i pizze tez sa niczego sobie. do piwka dodają orzeszki gratis.. Pozdrawiam
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Aśka
(użytkownik niezarejestrowany)
2008-03-30 23:25:20 napisał:
Jedzenie dobre, do obslugi nic nie mam. Kelnerki podaja jedzenie, czyli wywiazuja sie z obowiazku:) W koncu o to chodzi chyba w tym zawodzie:)
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.